Zamień ten tekst na URL Webhooka

Autor książki:
David Epstein

RANGE (Sięgaj jak najdalej). Dlaczego warto być generalistą?

Okazuje się jednak, że NIE BYCIE SPECJALISTĄ, a bycie generalistą, czyli posiadanie szerokiej kompetencji na wielu polach, jest kluczem do satysfakcjonującego i szczęśliwego życia.

Jesteśmy od dziecka uczeni, że aby osiągnąć sukces w życiu należy wybrać jedną dziedzinę i poświęcić jej jak najwięcej czasu.

Słyszymy, że należy poświęcić 10 tysięcy godzin nad czymś, by stać się ekspertem w jakiejś dziedzinie.

Okazuje się jednak, że bycie generalistą, a nie specjalistą, czyli posiadanie wiedzy z wielu dziedzin, rozsianych po różnych zagadnieniach, jest lepsze i cenniejsze w dzisiejszym świecie! Dlaczego?

Autor książki “Range” twierdzi, że w dzisiejszym świecie bycie specjalistą jest bezcelowe i nie do końca opłacalne. Dlaczego?

Świat jest nieprzewidywalny

W szczególności biorąc pod uwagę biznes i naukę: sposoby osiągnięcia sukcesu nie są jasne i cały czas się zmieniają. Jest to zatem prawie niemożliwe przewidzieć, które doświadczenie będzie przydatne za kilka lat, a wąska specjalizacja może okazać się stratą czasu. Jedynie wąskie dziedziny, takie jak sport czy gra na instrumentach, można zaprogramować - ile czasu włożymy w ćwiczenia - takie osiągniemy efekty.

W biznesie czy rozwoju osobistym jeżeli chcemy osiągnąć jakiś sukces, to nie ma sensu trzymać się kurczowo jednej specjalizacji. Poza tym każda specjalizacja już wkrótce zostanie zastąpiona sztuczną inteligencją.

Żyjemy w ekonomii wiedzy, gdzie kreatywność i innowacja są bardziej wartościowe, niż sztywne trzymanie się procedur. To właśnie generalizm pozwala rozwiązywać w świecie te problemy, których jeszcze nie było. Specjalista ma wąskie klapki na oczy, a generalista łączy wiele kwestii.

Kwestionuj standardy

Okazuje się, że w każdej firmie najlepsi pracownicy to Ci, którzy kwestionują reguły i wdrażają swoje innowacje pomagające organizacji. To właśnie takie inicjatywy są najbardziej doceniane i potrzebne firmie. Autor książki zatem proponuje trzy kroki, które warto przejść w byciu generalistą.

  1. Eksperymentowanie.
    Okazuje się, że połączenie wielu dziedzin wzmacnia poczucie kreatywności i łączenia wielu kwestii, nawet pozornie ze sobą niepołączonych. Samo eksperymentowanie powinno rozpocząć się już w dzieciństwie!
  2. Specjalizowanie nieefektywne.
    W fazie prób staramy się testować wiele rzeczy, ale nie zagłębiamy się w nie zbyt mocno. Badania pokazują, że jeśli wejdziemy w jakąś dziedzinę zbyt mocno, to ta wiedza wpłynie na nasze umiejętności w innych kontekstach negatywnie.
  3. Bycie przygotowanym do zmiany.
    Żyjemy w świecie, który ciągle się zmienia, więc musimy być przygotowani do zmian branży i poszukiwania innych dziedzin. Wbrew pozorom zmiana kierunku wcale nie jest porażką, a odpuszczenie w pewnym momencie może być wręcz bardziej wartościowe niż brnięcie w kierunku bez przyszłości!

Masz więcej pomysłów

Bycie generalistą oznacza również generowanie większej ilości pomysłów. Autor książki twierdzi, że to właśnie generaliści wymyślają więcej lepszych pomysłów, ponieważ mają lepsze zaczepienie w ogólnej wiedzy w wielu dziedzinach.

Dzisiejszy świat potrzebuje rozwiązywania problemów, których jeszcze nie było i kreatywnych na nie pomysłów! Ponadto generaliści są lepsi w myśleniu lateralnym, czyli wykorzystywaniu wiedzy w nowych kontekstach.

Kreatywności nie da się nauczyć, a dzisiejszy świat to właśnie jej potrzebuje. Wszystko, co standardowe i specjalistyczne jest zastępowane przez sztuczną inteligencję. Kreatywność jest wynikiem kwestionowania procedur i czymś przeciwnym do specjalizacji, dlatego generaliści mają przyszłość.

Powrót do bazy